text

Jak bank odnosi się do źródeł dochodu przy kredycie hipotecznym?

Wokół akceptacji przez bank różnych źródeł dochodu, narosło przez ostatnich kilka lat sporo mitów. Mało kto jednak wie, że te negatywne tendencje o których wiedzieliśmy jeszcze kilka lat temu, zaczynają powoli się zmieniać. Czy to oznacza, że banki zaczynają akceptować przy kredytach hipotecznych wszystkie źródła dochodu? Niestety nie. Wciąż istnieją formy należności, których bank nie akceptuje i – w najbliższym czasie – raczej tego nie zrobi. Pocieszeniem jest fakt, że nie każda jednostka kieruje się tą samą strategią.

Co bank musi zaakceptować?

Istnieją źródła dochodów, które przez bank uznawane są jako dość pewne. Oczywiście na pierwszym miejscu jest tu umowa o pracę, która – co również jest ważne – powinna obowiązywać na czas nieokreślony. Dochody akceptowalne przez bank można również otrzymywać w formie przychodów z działalności gospodarczej, najmu nieruchomości, rent i emerytur, a także – dochodów z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego. I choć dochody te są w pełni „bezpieczne”, to jednak zmieniające się czasy, wymuszają na bankach pewną elastyczność.

Co bank może zaakceptować, ale nie musi?

Zaciąganie kredytów wiąże się też z ryzykiem, że niektóre banki nie zaakceptują naszych dochodów. Najczęściej wymieniane przykłady takich należności, to:

świadczenie 500+, które może być wypłacane tylko przez jakiś czas, np. aż do momentu zmiany w obozie władzy; o ile niektóre banki respektują je przy kredytach gotówkowych, o tyle przy hipotekach raczej już nie ma takiej opcji,

stypendia, które nie dość, że nie są typowym źródłem dochodu, to jeszcze trwają zbyt krótko, by móc nimi sfinansować kredyt hipoteczny (poza tym nie mają one charakteru stałego),

alimenty – ich wpłacanie na konto beneficjenta nie jest pewne, gdyż ich wysokość jest ściśle uzależniona od relacji między byłymi lub aktualnymi małżonkami,

dochody kapitałowe, gdyż są uzależnione od wysokości zainwestowanego kapitału lub innych narzędzi inwestycyjnych.

Oczywiście powyższe dochody mogą być wzięte pod uwagę, przy obliczaniu zdolności do kredytu hipotecznego, ale nawet jeśli tak będzie, to z pomniejszonym współczynnikiem. Tym samym, jeśli uzyskujemy dochody np. w oparciu o świadczenie 500+, to bank będzie je honorował albo w określonych sytuacjach (wymagana wysokość dochodu), albo też w pewnej części (np. czwarta część całości). W efekcie uzyskane świadczenie praktycznie nie wpłynie na naszą zdolność kredytową. Oczywiście nie oznacza to, że nie należy ich przedstawić we wniosku. To nic nie kosztuje, a związane z tym korzyści mogą być dość znaczne.

Podsumowanie

Reasumując, bank nie ma obowiązku honorować wszystkich naszych dochodów przy kredycie hipotecznym. Niemniej analitycy bankowi wiedzą, że umowy o pracę (zwłaszcza na czas nieokreślony) zaczynają powoli odchodzić do lamusa. Oznacza to, że bankowcy będą musieli otworzyć się na alternatywne źródła dochodów, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną i trudną sytuację finansową podmiotów bankowych.